Kolęda – według mnóstwa obywateli – nie powinna w tym roku być realizowana w związku z niebezpieczeństwem epidemiologicznym. Mnóstwo parafii ogłosiło, że księża nie spotkają wiernych. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski zaapelował o tym, że Kościół nie postanowił na realizowanie ograniczeń.

Nadchodząca kolęda od niedawna wywołuje mnóstwo pytań. Wierni wątpią, czy ksiądz postanowi spotkać ich w domu. Obawiają się, że mnóstwo spotkań kapłana z mieszkańcami mogą skutkować się rozprzestrzenianiem COVID-19. Mnóstwo ludzi oczekiwało, że księża dostaną ograniczenia na ten temat.

Kolęda realizuje się według zamierzeń?
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ksiądz Leszek Gęsiak, powiadomił, że to, jak realizuje się kolęda w bieżącym roku, wiąże się wyjątkowo od postanowienia miejscowego biskupa, który powinien zwrócić uwagę nad stan epidemiologiczny w danej miejscowości. Duchowny powiedział, że w części diecezjach spotkanie duszpasterskich zostało odwołane, w innych przeniesione na później, a w jeszcze innych zamiast tradycyjnych odwiedzin księdza w domach organizowane będą nabożeństwa dla wiernych w kościele. Dodał, że prosi wiernych o obserwowaniu wiadomości biskupów i informacji parafialnych w kościołach i na stronach internetowych parafii, aby być śledzić w sprawie spotkania duszpasterskiej w danej diecezji.

Większa część księży polecają parafianom, by wręczali roczną ofiarę, czyli zakopertowane datki, podczas niedzielnych nabożeństw lub elektronicznie. Biskup Jacek Jezierski z diecezji gdańskiej zwrócił uwagę również, że błogosławieństwa może udzielić osoba świecka.

– Kierujemy się troską o bezpieczeństwo i zdrowie rodzin, zwłaszcza osób starszych, będących w grupie podwyższonego ryzyka, ale też troską o zdrowie księży. Wirus choroby przenosi się bowiem i zaraża kolejne osoby podczas odwiedzin i spotkań – powiedział metropolita gdański.

Jego zdanie podoba się mnóstwu polskich duchownych, którzy proponują wspólną modlitwę w gronie najbliższych. Tradycyjne obrazki kolędowe, części poświęconej kredy czy naklejki na drzwi będzie można dostać w kościołach.
Postanowienie o przemianie formuły kolędy zostały uchwalone przez kurie w Katowicach i Poznaniu. Koordynator archidiecezji katowickiej uzasadnił to faktem, że spotkania kolędowe w formie istniejącej do tej pory powiększają rozprzestrzenia choroby wśród osób duchowych, tak i parafian.

Na tradycyjny przebieg kolędy postanowił między innymi ksiądz Jarosław Lipniak z parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Witoszowie Dolnym koło Świdnicy. Ksiądz zagościł u wiernych już w sobotę 28 listopada. Ogłoszenie o spotkaniach proboszcza nie wywołało pozytywu wśród wiernych.

Jak informował portal „Wiesz”: Informacje Z Rządu Pocieszą Polaków. Wsparcie Kontynuowano Do 24 Grudnia. Opiekunom Zapewnili Pomoc Finansową

Przypomnij sobie: Kazimierza Miała 52 Lata, Kiedy Podniosła Dziecko Z Zarośli W Pobliżu Domu. Postanowiła, Że Zatrzyma Dziecko Dla Siebie, Teraz Mają Rodzinę