Duchowny zaplanował kolędę wbrew zaleceniom sanitarnym, Polacy otrzymali od niego zaskakujące listy. Mieszkańcom to się nie spodobało 

Ksiądz Jarosław Lipniak z parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Witoszowie Dolnym koło Świdnicy olewa obecny stan epidemiczny. Mimo poleceń epidemicznych planuje zagościć mieszkańców, idąc po kolędzie już za kilka dni – 28 listopada. Ale przed początkiem działań, parafianie otrzymali od niego zaskakujące listy.

Dane opublikowane na stronie parafii powodują, że kolęda zacznie się 28 listopada aż do 5 grudnia. Proboszcz planuje odwidzieć miejscowości Witoszowa Dolnego, Pogorzałej, Witoszowa Górnego oraz Komorowa.
Ksiądz zaopiekował się tym, by lista była wysłana przez dwie koperty, z których jedną jest na „ofiarę kolędową”, a druga na „prace budowlane”. Parafianie są zszokowani postanowieniem proboszcza i obawiają się o zdrowie i życie swoich rodzin.
Mieszkaniec Witoszowa Dolnego w wywiadzie z portalem Gazeta Wyborcza założył, że ksiądz spotka osobę chorą i rozprzestrzeni chorobę po innych ludziach. Nie ma przecież danych epidemiologicznych. Według obywatela, takie działania są brakiem racjonalności.

Proboszcz w wiadomości do obywateli miejscowości oparł się na przepis Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Pragnąc dobrze wypełnić funkcję pasterza, proboszcz powinien starać się poznawać wiernych powierzonych jego pieczy. Winien zatem nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza w niepokojach i smutku, oraz umacniając ich w Panu, jak również – jeśli w czymś nie domagają – roztropnie ich korygując […]”.

Zwrócił uwagę, że kolęda odbędzie się za zgodą świdnickiej kurii. Rzecznik placówki – odpowiadając na słowa proboszcza – wytłumaczył, że sprawa nie podlegała jeszcze rozmowie i będzie omawiana dopiero w trakcie konferencji księży dziekanów.

Rzecznik placówki zwrócił uwagę, że ksiądz biskup przed postanowieniem na ten temat, wysłucha gremium doradczego według wytycznymi Kodeksu Prawa Kanonicznego, opierając też na informacje resortu zdrowia w sprawie liczby zakażonych na COVID-19.

Dodał, że z tego powodu wiadomości w sprawie odwiedzin duszpasterskiej w diecezji będzie opublikowana później. Ksiądz proboszcz z Witoszowa, postanawiając o starcie wizyt duszpasterskich, opierał się na osobiste rozeznanie w parafii w sprawie tej sytuacji.

Duchowny zrezygnował z wywiadu z prasą, zapewniając, że dostał zakaz zabierania głosu. Parafianie zostali powiadomieni, że stan epidemiczny pogorszył stan budżetu miejcowego kościoła, a proboszcz musiał wzięć pożyczki, w związku z tym dziwna prośba o dwie koperty.

Jak informował portal „Wiesz”: GIS Pilnie Wycofuje Ze Sprzedaży Produkt. Osiągnięto Największą Możliwą Granicę Zagrażającego Pierwiastka