Gdzie jest sprawiedliwość? Prawdopodobnie musisz być złą matką, aby dzieci mogły cię kochać i doceniać

Mój mąż i ja zawsze marzyliśmy o własnym domu. Zebraliśmy pewną sumę i kupiliśmy dom, o którym marzyli. Nasi sąsiedzi nie są zbyt dobre. Pomimo tego, że mieli 3 cudowne dzieci, pili bardzo często. Doszło nawet do tego, że w gronie takich samych zbierali butelki i metal, a potem pili na otrzymane za to pieniądze. Ich dzieci zawsze nocowały i jadły u sąsiedzi.

Mój mąż i ja mieliśmy dwoje dzieci i zawsze się nimi opiekowałam. Zawsze mieli jedzenie i dobrze ubrane, dawałam im pieniądze na wydatki z własnej kieszeni, nigdy nie odmawiałem. Każdego lata jeździliśmy odpocząć nad morzem, wszystkie wycieczki do innych miast – zawsze im opłacałam.
Ale teraz, gdy mam 50 lat, po prostu nic nie rozumiem. Dzieci sąsiadów wyrosły jako dobre ludzie. Zakodowali swoich rodziców i żyją szczęśliwie. Mają już rodziny i często odwiedzają matki z wnukami.

I zostałam zupełnie sama. Synowa mnie nie lubi, nie pozwala mi widzieć wnuków. Sam syn przyjeżdża do nas bardzo rzadko, i to na pół godziny. A córka w ogóle wyszła za mąż za bogatego faceta i wstydzi się mnie i mojego męża. Widzę dzieci mojej córki co pół roku i z daleka. Córka prosi, żeby jej nie odwiedzać, żeby nie zawstydzać jej przed teściową.

Pewnego dnia, gdy byłam poważnie chora, postanowiłam wezwać dzieci, ale odmówiły, mówiąc, że nie mają czasu. Gdzie jest sprawiedliwość? Prawdopodobnie musisz być złą matką, żeby dzieci kochały i doceniały…

Jak informował portal „Wiesz”: Zenek Martyniuk Niespodziewanie Opublikował Wyjątkowe Nagranie. Wielbicieli Są Zaskoczeni

Przypomnij sobie: W „Rolnik Szuka Żony” Para Może Nie Przetrwać Próby Czasu. Ilona Nie Jest Do Końca Pewna W Maćku