Nina Gocławska była u szczytu kariery, kiedy los postawił przed nią ciężki wybór: kariera czy ukochany? Nie wahała się ani chwili. Przy łóżku chorego męża spędzała całe dnie, opiekując się nim, ile tylko miała sił.

Aktorka jakich mało

W Polsce popularność zdobyła dzięki rolom w takich produkcjach jak „Piękni i Wspaniali” czy „007 zgłoś się”. Z ekranu zniknęła równie szybko, jak się tam pojawiła. Była świetną aktorką, ale jeszcze lepsza żoną, dla której zdrowie męża było ważniejsze niż sława i pieniądze.

Zawrotna kariera

Mówiło się o niej, że ma szansę na wielką sławę. Jak czytamy na portalu Lelum, ukończyła warszawską szkołę baletową, tańczyła w Cygańskim Zespole Pieśni i Tańca Roma, aż w końcu zdobyła angaż w Teatrze Syrena.

Kiedy zaszła w ciążę, zrezygnowała z udziału w dalszej produkcji „007 zgłoś się”.

Przykra choroba męża

Dostrzegła ją sama Nina Terentiew, która zatrudniła ją w roli prezenterki programu „Piękni i wspaniali”. To był strzał w dziesiątkę – pokochała ją cała Polska.

Niestety mąż Niny ciężko zachorował. Wymagał stałej opieki i kilku dializ dziennie.

Wzięłam ślub z człowiekiem, który był moją wielką miłością. Wiedziałam, że jest chory, ale nie miało to dla mnie znaczenia” – gwiazda wyznała w Życiu Warszawy.

Bolesna śmierć ukochanego

Cierpienie męża nie trwało długo. W wyniku powikłań, zmarł, a Nina została wdową. Sama również musiała później zmagać się z chorobą, ponieważ lekarze wykryli u niej nowotwór. Zmarła w 2009 roku w wieku zaledwie 51 lat.

Myślicie, że gdyby nie choroba, byłaby wielką gwiazdą polskiej telewizji?

To może Cię zainteresować: Wokalistka Zespołu „Piękni I Młodzi” Pokazała Swojego Nowego Partnera!

Zobacz także: Córka Maryli Rodowicz Przerwała Milczenie! Wspomina Chorobą