Wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem, wielu z nas zaczyna robić listę postanowień noworocznych. Jedne dotyczą utraty wagi, inne poprawy systematyczności w codziennych działaniach lub na przykład zdobycia nowej, lepszej pracy.

Nie zawsze jednak udaje się nam osiągnąć cele, które sobie wyznaczyliśmy. Warto podjąć próbę analizy powodów takiego stanu rzeczy, aby zwiększyć szansę na pozytywne zmiany.

Niezależnie od tego, czego dotyczą nasze postanowienia noworoczne, na początku z zapałem przystępujemy do ich realizacji, by z upływem czasu zdać sobie sprawę z tego, że nic z tego nie będzie. Czy faktycznie prawidłowo oceniamy sytuację? Warto poznać powody nieudanych realizacji planów, aby móc je wyeliminować lub nauczyć się współpracy z nimi.

 

Brak podsumowania poprzedniego roku

google

 

To częsty powód niepowodzeń w realizacji noworocznych postanowień. Bojąc się rozpatrywania tego, o czym często nie chcemy pamiętać, nie rozkładamy problemu na przysłowiowe części pierwsze, by przyjrzeć się wszystkiemu dokładniej.

Swoisty rachunek sumienia, który służy wyciągnięciu wniosków i zdiagnozowaniu własnych błędów, nie musi demotywować poczuciem winy, a wręcz nie może go wzbudzać.

Każdą nową listę noworocznych postanowień, powinniśmy poprzedzić podsumowaniem mijającego roku. Pozwoli to na uporządkowanie tego, co nam się powiodło, a co nie koniecznie, co udało się szczęśliwym zrządzeniem losu, a co osiągnęliśmy sami.

Brak planu działania

Często łapię się na tym, że szkoda mi czasu na planowanie i stwierdzam, że „jakoś to będzie”. W rezultacie faktycznie – jest „jakoś”, a przecież może być znacznie lepiej.

Taki plan działania powinien zawierać podział spraw na pilne, ważne, ważne, ale mogące poczekać. Istnieją inne podziały, jednak wszystkie sprowadzają się do jednego – wyodrębnienia priorytetów we własnej codzienności.

Planowanie pomaga także podzielić naszą drogę do osiągnięcia celu na mniejsze, łatwiejsze do wykonania zadania prowadzące sukcesywnie, krok po kroku do upragnionego celu.

 

google

 

Dobrym przykładem takiego planu, jest tak zwana „mapa myśli”. Samodzielne stworzenie jej sprawia, że w gruncie rzeczy sami dochodzimy do tego, jakie mniejsze etapy musimy pokonać, aby osiągnąć obrany cel.

Ważne jest w tym wszystkim, aby podczas planowania realnie określić swoje możliwości. To pozwala na podjęcie prawidłowych decyzji. Poniżej podaję przykładową mapę myśli, która obrazuje planowanie stworzenia prezentacji.

 

lingwistyka.edu.pl

Jak widać, cel, jaki w tym przypadku chcemy osiągnąć jest w samym centrum mapy i od niego zaczynamy tworzyć odnogi. Podczas planowania za pomocą mapy myśli, możemy równie dobrze zdać sobie sprawę z tego, że któryś z etapów z jakiegoś powodu będzie dla nas nieosiągalny.

Dzięki temu unikniemy straty czasu, obniżenia samooceny lub poważnych kłopotów. Jeśli stanie się to już na etapie planowania, możemy być z siebie dumni. W takiej sytuacji najlepszym moim zdaniem rozwiązaniem jest konsultacja ze specjalistą w dziedzinie, która w naszej ocenie uniemożliwi nam osiągnięcie celu. Być może podpowie nieco inną ścieżkę, o której zwyczajnie mamy prawo nie wiedzieć.

Taka graficzna notatka jest pomocna nie tylko w planowaniu osiągnięcia odległego celu, lecz świetnie się sprawdza w planowaniu tygodnia, dnia, a nawet w szybkiej nauce. Użycie haseł, kształtów i kolorów niezwykle ułatwia uporządkowanie tego, co już wiemy, aby lepiej dostrzec to, czego nam jeszcze brakuje.

Warto spędzać czas tam, gdzie czujemy się dobrze: Alicja Bachleda-Curuś spędza święta w Polsce. Gwiazda pokazała swoim fanom piękne widoki z Tatr i zachwyciła stylizacją

 

Plotki na temat księżnej Diany wciąż żywe: Księżna Diana Miała Córkę. Zrobiono Wszystko By Pozbyć Się Dziewczynki

Agata Bojczuk