Trwożne momenty przeżyły bliscy Marty Kaczyńskiej. Przyczyną, na żal, fatalna choroba, szczególnie zakażenie. W związku z tym należy było przyjąć gruntowne postanowienie, tak by regeneracja przebiegła prawidłowo. Z informacji udostępnionych w mediach społecznościowych wynika, że najtrudniejsze już przeszło. U Marty Kaczyńskiej mogą odetchnąć z ulgą.


O wszystkim ujawniła przez media społecznościowe młodsza córka Marty Kaczyńskiej – Martynka. Stało się wiadomo, że jej koń – Kamelot chorował na grudę – skórne zakażenie, lokalizujące się blisko pęcin u koni. Koń Martynki prezesa PiS to 16-letni wałach, dlatego patrząc na wiek może poddać się na różne zakażenia. Dla zdrowia konia, rodzina podjęła niektóre decyzje i przerwała jego treningi. Tak, aby miał czas na rehabilitację. Martynka zapewnia, „gruda go bolała”. Bez wątpliwości córka prawniczki na swoim Kamelocie podbije jeszcze wielu zmagań jeździeckich. A wkrótce ma dostać całkiem nowego konia.

Jak informował portal „Wiesz”: Zaobserwowano Wyjątkowe Zdarzenie, Które Jest Symbolem Końcu Świata. Chodzi O Ognistej Kuli