400 tys. z 2,6 mln odnotowanych płatników nie wydaje w pewnych okresach składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W zakresie wparcia państwowego następni posiadacze firm zwalniani są z wypłat ZUS-owi. Czy wypłata świadczeń emerytalnych jest w niebezpieczności?

COVID-19 niezwłocznie sfinalizował narodowy sen gospodarczy i wiele lat nieprzerwany zwiększenia PKB. Progres prężni firm zostały zamrożone przez stan epidemiczny oraz restrykcje realizowane do zmagania koronawirusem.

Kwarantanna skutkowała się pojawieniem się zatorów płatniczych, które analizowane są przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Stało się wiadomo, że z każdym dniem więcej firm ma skomplikowania również z opłacaniem składek ZUS.

Co 15. płatnik zalega ze składkami dla ZUS. Czy świadczenia emerytalne są w zagrożeniu?
Kwarantanna nie oszczędziła nawet polskiego układu emerytalnego. ZUS, wypłacający świadczenia, walczy z małymi przelewami powstającymi jednocześnie z funkcjonowań w ramach tarcz antykryzysowych, jak i pogarszania się stanu budżetowego płatników.

Firmy, które miały skutki uboczne w związku ze stanem epidemicznym, mają możliwość na trzy miesiące być zwolnione z obowiązku opłaty składek. Jednocześnie Zakład musi radzić sobie z wypłatą maksymalnych środków na wsparcia opiekuńcze, nadające rodzicom młodszych dzieci w związku z przekształceniem placówek oświatowych na zajęcia dystansowane, oraz na wsparcia związane ze stanem zdrowia.


Zgodnie statystyki, wsparcie dla firm kosztowało ZUS już 27-28 mld zł. Byłoby to utrudnieniem finansowego stanu w normalnych warunkach, jednak podczas pandemii może skutkować się dość poważnie. Ze względu też na to, że wpływy do Zakładu są mniejsze, niż powinny.

ZUS ujawnił, że opóźnienia w wypłacie składek to 400 000 płatników. To jest każda 15. polska firma zobowiązana do uiszczania opłat na ubezpieczenie socjalne. Najbardziej skomplikowane są nie wielkie przedsiębiorstwa, mające od 2 do 49 pracowników. Mają one dług przed Zakładem całkiem 7,3 mld zł. Pożyczkobiorce w pierwszej kolejności są firmy z branży przemysłowej, górnictwa, budownictwa i gastronomii.
Dopiero przed stanem epidemicznym niedobór finansowy ZUS-u był 32 mld zł. Kolejne skomplikowania oraz zmniejszenie przychodów z wpłacanych składek więcej pogorszyły stan budżetowy Zakładu.

Czy z tego powodu ZUS-owi zagraża bankructwo, a układowi emerytalnemu zapaść? Emerytury będą się wypłacały, Zakład jednak zwiększy dług, żeby je wypłacać, całkiem z ogłoszoną już na przyszły rok trzynastą i czternastą emeryturą.
Zakład może pomimo tego oczekiwać wsparcia od władz.

Przez wsparcie z Funduszu Przeciwdziałania koronawirusu, ZUS nie będzie zyskiwał finansów z państwa większych kosztów niż zapowiedziano to w przepisach finansowych. Na razie ZUS użył 23,2 mld złotych z tego Funduszu.

Jak informował portal „Wiesz”: GIS Pilnie Wycofuje Ze Sprzedaży Produkt. Osiągnięto Największą Możliwą Granicę Zagrażającego Pierwiastka